Plastry odchudzające Sliminazer – Opinie, Efekty, Cena

Chciałabym Wam tutaj przedstawić moją historię z plastrami Sliminazer.
Dla każdej mamy ciąża to wyjątkowy stan, który sprawia, że czujemy się wyjątkowe. Narodziny dziecka, zmieniają życie kobiet i mężczyzn.
Jednak mało kto zwraca uwagę na to, w jakim stopniu zmienia się ciało kobiety.
Bez względu na to ile ważyłyśmy wcześniej, podczas ciąży przybieramy dużo na wadze i tak było w moim przypadku.

Jak to było ze mną…

Zawsze byłam szczupła, to znaczy dobrze czułam się ze swoim ciałem. Nigdy nie nosiłam rozmiaru większego niż 38, a mój mąż na każdym kroku podkreśla, że jestem dla niego piękna.
Gdy zaszłam w ciąże radości, nie było końca.
Staraliśmy się o dziecko przez 2 lata, więc chciałam jak najlepiej przygotować się do roli mamy. Czytałam książki, artykuły oraz poradniki na temat tego, w jaki sposób dbać o tę małą istotkę. W tym wszystkim zapomniałam całkiem o sobie.
Po 6 miesiącach przytyłam 10 kilogramów, po 8 miesiącu nie stawałam już na wagę, bo zaczynałam Figura po ciąży - moja historia o Sliminazerpanikować.
Wiele koleżanek w ciąży stosowało jakieś specjalne diety i ćwiczenia, do czego ja osobiście, nigdy nie zamierzam się przekonać.
Uważam, że katowanie siebie przez 9 miesięcy, to wielka szkoda również dla dziecka.

Może jednak warto zawalczyć o figurę?

Gdy urodziłam Maję, były łzy, radość, śmiech i jednocześnie obawa o to, jak to wszystko dalej się poukłada.
W rezultacie okazało się, że wychowania dziecka nie da się nauczyć z podręczników, ponieważ każde dziecko, tak samo, jak mama jest inne.
O wiele większy problem stanowiła dla mnie moja waga. Gdy ubierałam spodnie w rozmiarze 42 przy 160 cm wzrostu, wychodziłam z płaczem z każdej przymierzalni.

Oczywiście dla mojego męża nadal byłam piękna, ale nie dla siebie. Najgorsze było to, że za 4 miesiące mieliśmy jechać z rodziną nad morze, a ja popadałam w szał, gdy tylko myślałam o stroju kąpielowym.

Karmię nadal piersią, więc jakieś rygorystyczne diety nie wchodziły w grę. Niestety nie jestem również „turbo” mamą, która sprząta, gotuje, perfekcyjne dba o dom i dziecko, a do tego, co rano aktywnie ćwiczy.

Proces odchudzania był dla mnie po prostu przerażający. Z drugiej strony obawa przed tym, że moje ciało zmieniło się nie odwracalnie, była jeszcze większa.

Co więc zrobiłam ?

Zaczęłam czytać różne fora. Wszędzie oczywiście spotykałam trzy sposoby na to, aby uporać się z nadmiernymi kilogramami: dieta, ćwiczenia oraz tabletki odchudzające.

Dwie pierwsze propozycje wykluczyłam od razu i poważnie zaczęłam rozważać tabletki. Niestety tutaj pojawił się kolejny problem.

Wstydziłam się po prostu pójść do lekarza i zapytać o to, czy mogę brać suplementy, bo bałam się, co może sobie o mnie pomyśleć. Tak minął miesiąc.

W końcu, gdy przeglądałam coś w internecie, trafiłam na plastry odchudzające Sliminazer.

Jak się okazało, była to moja szansa na nowe życie.
Sliminazer polecało wiele kobiet, które zmagały się z nadmiarem kilogramów.
Poniżej szczegółowo opisuje moją przygodę z plastrami, podam również najważniejsze informacje na temat Sliminazera, abyście miały wszystko w jednym miejscu.

W jaki sposób działają plastry odchudzające Sliminazer?

Plastry ułatwiające odchudzanie Sliminazer

Po pierwsze: spalacz tłuszczu.

Praktycznie przez 12 godzin działania Sliminazer rozprowadzane są składniki aktywne, dzięki czemu organizm nie wchodzi w stan szoku, jak w przypadku innych drastycznych kuracji.

To Działanie Sliminazer można porównać do pewnego rodzaju maszynki, która zaczyna spalać odłożony tłuszcz.

Przy małym dziecku ciężko o regularne posiłki, dlatego zdarza się, że po śniadaniu dopiero późnym wieczorem jem obiad. Przeważnie, gdy mąż wraca z pracy.

Nigdy nie przepadałam za słodyczami, ale w ciąży się to zmieniło.
Mogłam jeść słodkości, a szczególnie czekoladę o każdej porze dnia i nocy, bez względu na to, jaki ma smak i ile pochłonęłam wcześniej. Byłam pewna, że po ciąży się to zmieni.
uzależnienie od czekolady a Sliminazer
Jednak miłość do czekolady pozostała, dlatego w chwili gorszego nastroju dla mnie to jedyny ratunek. Chociaż wiem, że jest to niezdrowe dla mojego organizmu.
Dlatego dużym plusem plastrów Sliminazer jest też to, że skutecznie hamują łaknienie.
Za sprawą regulacji poziomu serotoniny pozytywnie wpływają na nasz nastrój, co z kolei przekłada się na mniejsze zapotrzebowanie podjadania przekąsek.

Po drugie: mniejsze łaknienie i przyśpieszony metabolizm

Tak, jak wspominałam, mogę przez cały dzień nie jeść, ale jak już siądę do wieczornego posiłku, to chłonne o wiele większe porcje niż mój mąż.

Co również mnie zawstydza. Już po drugim dniu, zakładania plastrów Sliminazer zauważyłam zmianę, ponieważ zjadłam może 1/2 z tego, co dotychczas.
Mój mąż nawet zapytał, czy wszystko ze mną w porządku.
Plastry, które stosuje, przyśpieszają przede wszystkim procesy trawienne, dzięki czemu organizm spala każdy nawet malutki, kawałeczek jedzenia, które do niego trafia, aby pozyskać jak najwięcej energii.
To tak jak podczas regularnych ćwiczeń.
Jak stosować plastry na odchudzanie Sliminazer
Gdy zwiększymy tempo przemiany materii, organizm zużyje wszystkie kalorie, których mu dostarczyliśmy.
To w konsekwencji zapobiega odkładaniu się tłuszczu, z czym największy problem najczęściej mają kobiety.

Co dają plastry odchudzające Sliminazer?

Przede wszystkim to, że możemy chudnąć w dzień i w nocy. Cały czas mam przyśpieszone spalanie tkani tłuszczowej, a apetyt z każdym dniem malał, aż staną na normalnym sprzed ciąży.

Liczba tabliczek czekolady zmniejszyła się o 80%, a ja przez dwa miesiące zrzuciłam ponad 10 kilogramów, praktycznie bez żadnego wysiłku.

Chudnę tak naprawdę w dzień i w nocy, więc wcale nie muszę się zastanawiać nad tym, kiedy powinnam ćwiczyć i zjeść.

Zawsze zastanawiałam się nad tym, w jaki sposób przyśpieszyć spalanie tkani tłuszczowej i dzięki plastrom znalazłam świetny sposób.

Plastry Sliminazer przyklejam na ramieniu, więc są praktycznie niewidoczne pod ubraniem. Ustawiam sobie specjalnie przypomnienie, żeby nie zapomnieć o zmianie. W pewien sposób się nawet z nimi oswoiłam.

Nie podjadam w nocy, porcje posiłków są coraz mniejsze, a ja czuje się szczęśliwa.

Postanowiłam również biegać i chociaż kiedyś było to dla mnie straszne z powodu szybkiej zadyszki tak teraz Sliminazer poprawił zdecydowanie moją sprawność fizyczną.

Zapewne jest wiele sposobów na to, aby pozbyć się zbędnych kilogramów po ciąży, jednak ja postanowiłam wybrać prosty i przede wszystkim bezpieczny.

Sliminazer poleciłam również mojej mamie, która ze względu na swój wiek ograniczyła sprawność fizyczną i przybrała nieco na wadze.

Po miesiącu kuracji waga spadła ponad 5 kilogramów, a mama cieszy się zdrowiem i mniejszym rozmiarem.

Ważne dla mnie było również to, aby jak najwięcej czasu poświęcać swojej córeczce, dlatego więcej sportu z pewnością wprowadzę, gdy już zacznie chodzić do przedszkola.

Jednak kluczową rolę w moim przypadku odegrał skład plastrów Sliminazer, który jest bezpieczny i przede wszystkim naturalny.

Co zawierają te plastry odchudzające Sliminazer?

Po pierwsze: spora dawka witamin, co z pewnością idealnie sprawdza się w moim obecnym stanie.

Po drugie: wyciąg z guarany, który sprawdza się również jako świetny sposób na pobudzenie i zwiększenie energii.

Po trzecie: ekstrakt z pieprzu cayenne, bardzo często wykorzystywany jest podczas diety. Pobudza naturalnie metabolizm, dzięki czemu proces przemiany materii w końcu zostaje uregulowany.

Dodatkowe składniki to na przykład: jagody acai czy kwas hialuronowy.

Więc cały skład z pewnością będzie bezpieczny dla każdego. Myślę, że każda mama powinna rozważyć kuracje z plastrami, ponieważ z pewnością poprawi to jej kondycje po ciąży i pozytywnie wpłynie na samopoczucie.
Życie bez kompleksów jest po prostu o wiele łatwiejsze!
Zawsze warto próbować innowacyjnych sposobów.