Skinoren i opinie – nowoczesny środek na pryszcze?

Skinoren jest lekiem mającym zwalczać trądzik i zmniejszać blizny oraz ślady potrądzikowe.

Jest dostępny w dwóch wersjach, pierwsza, to krem o 20% stężeniu kwasu azelainowego, druga, to forma żelowa.

Żel zawiera 15% kwasu i z racji swojej konsystencji, łatwiej dociera do skóry i mocniej działa.

Skinoren sprawdzi się przy łagodniejszej odmianie trądziku, nie jest wskazany do leczenia poważnych zmian skórnych, dla których może być zbyt słaby.

Kwas azelainowy, który jest składnikiem Skinorenu, niszczy bakterie wywołujące trądzik i nie dopuszcza do ich dalszego rozwoju.

Poza tym, delikatnie złuszcza naskórek, dzięki czemu blizny robią się płytsze a ślady po krostach bledną.

Dodatkowo, lek powstrzymuje wydzielanie się nadmiernego sebum, dzięki czemu skóra nie błyszczy tak mocno.

Moja recenzja Skinoren

Stosowałam na swojej skórze wersję Skinorenu w formie kremu i to o niej chciałabym napisać kilka słów.

Środek jest zamknięty w metalowej tubce, z której w miarę wygodnie można dozować krem.

Wolałabym opakowanie z bardziej zwężonym dozownikiem, ale do tej drobnej niewygody można się przyzwyczaić.

Zawartość tubki nie wycieka na zewnątrz dzięki czemu, nakrętka nie staje się już po chwili zabrudzona a krem się nie marnuje.

Krem jest niezwykle wydajny. Wystarcza mi zwykle na kilka miesięcy stosowania, nawet codziennie.

Producent zaleca, żeby dla najlepszych efektów skinoren stosować nawet dwa razy dziennie.

Ja postępuję zgodnie z zaleceniami mojego lekarza dermatologa i używam krem tylko rano, na oczyszczoną skórę twarzy.

Lek został mi przepisany żeby zmniejszyć błyszczenie mojej twarzy, zmniejszyć stany zapalne i przyspieszyć gojenie się ranek po trądziku.

Jaki skład ma Skinoren

Według producenta w 1 gramie tego kremu, mieści się 200 mg kwasu azelainowego. Poza tym znajdziemy tu kwas benzoesowy i estry polietylenowe kwasów tłuszczowych.

Inne składniki leku, to glicerol 85%, oktanonian cetearylu, mieszanina mono-, di-, trójglicerydów wyższych kwasów tłuszczowych, glikol propylenowy i woda oczyszczona.

Może niektóre osoby zainteresuje składnik glikol propylenowy. Nie ma go w kremie dużo, choć to ważny składnik.

Jednak jest to silny składnik, który może powodować pewne podrażnienia skóry.

Sam Skinoren w użyciu jest całkiem przyjemny, nie roluje się pod kremami i makijażem. Nie śmierdzi.

Jego konsystencja jest rzeczywiście kremowa, nie tępa jak to często się zdarza przy kosmetykach i lekach antytrądzikowych.

Zgodnie z ulotką, 2,5 cm kremu wystarcza na pokrycie całej skóry twarzy.

Ja stosowałam mniejszą porcję kremu, ponieważ nie potrzebowałam aż tak dużej jego ilości a jest on naprawdę wydajny.

Kuracja antytrądzikowa to nie wyrok, można leczyć trądzik i jednocześnie dbać o swój wygląd i dobre samopoczucie.

Dlatego też, zależy mi żeby leki których używam na trądzik, umożliwiały mi nałożenie makijażu.

Kiedy nakładałam zalecaną przez producenta ilość kremu pod makijaż, rolował się on i wyglądało to nieestetycznie. Dlatego zmniejszyłam potrzebną mi dawkę kremu.

Po zaaplikowaniu mniejszej ilości kremu na buzię i odczekaniu kilku chwil, nie było już problemu z nałożeniem podkładu.

Skinoren ładnie się wchłania i nie zostawia po sobie żadnych śladów. Po jego użyciu skóra jest bardziej gładka i zmatowiona.

Zdecydowanie krem daje dobre efekty.

Leczenie trądziku Skinorenem

Jak działa na skórę

Kwas azelainowy na mojej skórze działa dość mocno wysuszająco.

Wiele osób skarżyło się na różnych forach na łuszczenie się skóry, pieczenie i uczucie jej ściągnięcia.

Ja nie doświadczyłam żadnego mocnego wysuszenia naskórka i łuszczenia się skóry. A jednak czułam, że skóra była ściągnięta a czasami lekko piekła.

Przy pierwszych użyciach kremu bardzo trudno znosiłam jego działanie.

Codzienna aplikacja warstwy Skinoren, powodowała uczucie twarzy jak po liftingu. Udało mi się poradzić z tymi negatywnymi skutkami dzięki aplikacji nawilżającego kremu.

Oczywiście w każdej aptece możemy zakupić specjalne kremy/ zestawy kosmetyków, do pielęgnacji skóry w trakcie i po zakończeniu kuracji antytrądzikowej.

Są to specjalne kosmetyki, które mają specjalny, nawilżający skład. Pomagają zatrzymać w skórze wodę i ją zregenerować.

To kosmetyki specjalnie stworzone by pomóc skórze odwodnionej. Kremy te nie natłuszczają bo nie o taki efekt nam chodzi, ale dogłębnie nawilżają naskórek.

Trzeba tylko pamiętać żeby krem nałożyć po nałożeniu Skinoren i zaczekać kilka minut.

Tym samym, uczucie mocnego ściągnięcia skóry nie będzie tak silne a krem nie zakłóci działania lekarstwa.

Jeszcze jedną niemiłą niespodzianką był wysyp niedoskonałości, po pierwszych kilku dniach stosowania kremu.

Broda, żuchwa i policzki były pokryte czerwonymi krostami.

Skóra stała się wyjątkowo wrażliwa i nawet po nałożeniu kremu nie czułam ulgi.

Jednak nie zaprzestałam kuracji. Okazało się, że w ten sposób moja skóra zareagowała na kwas azelainowy i jego właściwości oczyszczające.

Wysyp krostek był wynikiem oczyszczania się skóry i na szczęście potem już było tylko lepiej.

Jak wygląda Skinoren

Moje zdanie na temat Skinoren

Po ok. miesiącu zauważyłam, że stany zapalne powoli zaczynają znikać a wągry są mniej widoczne.

To nie był mój główny cel, ale jeśli taki był dodatkowy efekt to super.

Kolejną niespodzianką było zmniejszenie się widoczności porów, z którymi od zawsze miałam spory kłopot i bardzo rzucały się w oczy.

Lekarz polecił mi trwanie w kuracji jeszcze przez kolejne 3 miesiące. Tak więc używałam Skinoren 4 miesiące aż do tej pory. Rzeczywiście, przyznaję, stan mojej skóry uległ poprawie.

Bolące, duże pryszcze pokrywające moją żuchwę małymi kroczkami zniknęły.

Ładnie spłyciły się blizny a zaczerwienienia po wypryskach były o wiele mniej widoczne.

Moja skóra ma to do siebie, że nie łatwo się goi. Każdy wyprysk trwał na mojej twarzy bardzo długo, nawet miesiąc, a potem zostawał po nim okropny czerwony ślad.

Dzięki Skinoren, wypryski goiły się zdecydowanie szybciej a ślady stały się jaśniejsze. Oczywiście ja nadal je widzę, ale dla innych na pewno są mniej widoczne niż były wcześniej.

Podsumowanie

Wspominałam wcześniej, że Skinoren ma działanie złuszczające i oczyszczające.

Najpierw wywołał na mojej twarzy wysyp nowych niedoskonałości i duże wysuszenie skóry.

Wysuszenie udało się zmniejszyć, dzięki odpowiednio dobranym kosmetykom.

Na szczęście nie miałam tak jak wiele innym osób tak suchej skóry, że odpadała płatami. Tak jak mówię, da się tego uniknąć, dzięki dobrym kosmetykom nawilżającym.

Po tym etapie, dzięki odpowiedniej pielęgnacji, nastąpiła znaczna poprawa stanu skóry.

Stany zapalne pojawiały się sporadycznie i o wiele szybciej znikały.

Skóra na twarzy znacznie mniej się błyszczy i nie jest już tak przetłuszczona jak wcześniej .

Zdecydowanie mniej mam zaskórników, choć nie skupiałam się na nosie tak bardzo podczas smarowania twarzy kremem.

Moja cera ogólnie się bardzo poprawiła, pory są mniej widoczne. Co bardzo ważne mniej widoczne są też blizny i ślady a na tym bardzo mi zależało.

Wreszcie mogę wyjść do ludzi w lżejszym makijażu.

Jeszcze nie jest tak dobrze, jakbym chciała ale pierwsze kroki zostały podjęte i mam nadzieję, że niedługo będę mogła całkowicie rezygnować z makijażu, bez poczucia, że moja twarz nie wygląda zdrowo.

Moja opinia na temat tego kremu na pewno jest pozytywna. Krem nie jest drogi, można kupić go bez recepty a na prawdę może pomóc.

Na pewno będę do niego jeszcze wracać w sytuacjach kryzysowych i profilaktycznie raz na jakiś czas.

 

Skinoren i opinie – nowoczesny środek na pryszcze?
5 (100%) 1 głos[y]
Do NOT follow this link or you will be banned from the site!
Copyrighted.com Registered & Protected
error: Content is protected !!