Mój pierwszy raz na siłowni – jak się przygotować

Brak komentarzy do Mój pierwszy raz na siłowni – jak się przygotować

Trening siłowy kiedyś kojarzony był wyłącznie z umięśnionymi kulturystami. Dziś – stanowi niezbędne narzędzie do budowania sylwetki, redukcji masy ciała, ale także profilaktyki wielu chorób. Mijają powoli czasy dyktatury treningu cardio – dziś trening siłowy uznany jest za bardzo skuteczną i pożądana firmę aktywności fizycznej.

Jak jednak rozpocząć swoja przygodę z treningiem siłowym? Oto kilka praktycznych porad dla każdego, kto chce rozpocząć swoja przygodę z treningiem siłowym.

Określ swój cel

Aby nie zmarnować czasu spędzonego na siłowni, musisz wiedzieć, po co tam idziesz. Twoim celem jest odchudzanie? A może celujesz w rozbudowę masy mięśniowej?

Dobrym powodem do odwiedzenia siłowni jest także chęć ogólnej poprawy stanu zdrowia, wzmocnienia kości oraz zwiększenia siły mięśniowej.

Każdy z tych odmiennych celów treningowych determinuje sposób trenowania, a także towarzyszącą treningowi dietę.

Redukcja masy ciała wymagać będzie deficytu kalorycznego rzędu 300 – 400 kalorii względem wyliczonej indywidualnie całkowitej przemiany materii, zaś trening na masę mięśniową – wprost przeciwnie. Tu wymagana jest nadwyżka kalorii.

Kobieta pierwszy raz na siłowni – od czego zacząć? 

W dobie rozwijającej się mody na bycie „fit” wiele kobiet decyduje się podejmować regularną aktywność fizyczną, najczęściej są to zajęcia fitness lub basen. Niestety wciąż mało pań odnajduje swoje miejsce w strefie ciężarów w siłowni, nie zdając sobie sprawy, że trening siłowy może zdziałać cuda z kobiecą sylwetką. W dzisiejszych czasach kluby fitness i siłownie prześcigają się w pozyskaniu nowych klientów.

Różnorodność zajęć organizowanych w takich miejscach może przyprawić o zawrót głowy. Prawie w każdym klubie fitness znajdziemy zajęcia dla początkujących, dla seniorów, energiczną zumbę, spinning a nawet katorżnicze zajęcia crossfit.

Kobiety, które postanawiają rozprawić się ze zbędnymi kilogramami i poprawić swoją sylwetkę stają się wiernymi fankami zajęć grupowych. Rzadko zdarza się, aby pierwszy kontakt z klubem kończył się dla pań pobytem w strefie ciężarów.

Nie bój się pytać

Na każdej siłowni obecny powinien być trener. Jeśli pozwalają Ci na to finanse – możesz pokusić się o kilka spotkań na siłowni z trenerem personalnym, który poświęci Ci maksimum czasu i ułoży indywidualny plan treningowy i dietetyczny. Jeśli zaś taka inwestycja jest poza Twoim zasięgiem – poproś o radę trenera obecnego na sali.

Rozwieje on Twoje wątpliwości dotyczące techniki wykonywanych ćwiczeń czy odpowiedniego obciążenia. Jednak na ułożenie planu treningowego raczej nie am co liczyć – tym trenerzy zajmują się odpłatnie.

Nie znaczy to jednak, że masz błądzić po omacku. Internet, tematyczna prasa dedykowana sportowcom, znajomy o dłuższym stażu na siłowni – każde źródło wiedzy jest pomocne.  A tutaj krótki, przydatny filmik w tym temacie:

 

Zadbaj o dietę

Na nic zdadzą się godziny spędzone na siłowni, jeśli nie zadbasz o dietę. Trenując siłowo zwróć uwagę na dwa aspekty diety – jej odpowiednią kaloryczność oraz odpowiednie proporcje makroskładników. O kaloryczności wspomniano przy okazji omawiania celów treningowych. Zaś pod pojęciem jakości diety rozumiemy odpowiednie proporcje makroskładników, ze zwiększoną podażą białka.

Węglowodany stanowić powinny 50% dziennego zapotrzebowania na kalorie, białko – około 20%, a tłuszcze – 30%. Ponadto dieta powinna bazować na nieprzetworzonej żywności oraz dużej ilości warzyw. Dbać o dietę należy stale, nie tylko w dzień treningu. Tylko takie postępowanie gwarantuje zauważalne efekty treningu.

Nie zapominaj o regeneracji

Bardzo często osoby, które połknęły bakcyla treningu na siłowni, poświęcają swojej nowej pasji 7 dni w tygodniu. To błąd – organizm zarówno osoby początkującej, jak i zawodowego sportowca, wymaga odpowiedniego odpoczynku. Siłownia odwiedzana codziennie, bez dnia przeznaczonego na regeneracje to prosta droga do przetrenowania i kontuzji.

Trenuj cztery – pięć razy w tygodniu, pozostałe dni poświęć na relaks, rozciąganie, trening powięziowy. I nie zapominaj o odpowiedniej ilości snu – 7 godzin to minimum. Jeśli jednak siłownia Cię nie przekonuje, może warto zwrócic swój wzrok na taniec, np. zumbę?

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *