Liporedium – Opinie, Cena, Efekty, Czy Działa

Reklam nowych, cudownych środków na odchudzanie, ostatnio jest  w mediach po prostu mnóstwo.

Czy włączam radio, oglądam telewizję, przeglądam czasopismo… są dosłownie wszędzie. Ciężko jest się zdecydować, a co dopiero wybrać coś naprawdę skutecznego.

Jednym z takich cudownych specyfików na odchudzanie ma być Liporedium.

Czy rzeczywiście działa? Myślę, że mogę dać wam odpowiedź na to pytanie…

Co z tą nadwagą?

No cóż, nic dziwnego, że takie środki są popularne. W końcu, według statystyk, aż 60% Polek uważa, że za dużo waży a osoby otyłe i z nadwagą stanowią w naszym kraju ok. 53%… Jakiś dramat.

Ja też jakiś czas temu trochę przybrałam na wadze. I powiem szczerze, nie zawsze miałam czas i chęci żeby się wziąć za siebie, pójść na siłownie, na fitness, zjeść marchewkę, (której nie znoszę).

Po skończeniu mniej więcej 25 roku życia, zauważyłam, że metabolizm mi zwolnił. Jem tyle co zawsze, ograniczam węglowodany, słodkie i słone przekąski a jednak i tak nie mogę zrzucić tych kilku kilogramów.

A skoro tak mnie ze wszystkich stron kuszą szczupłą sylwetką bez wyrzeczeń, dlaczego miałabym nie spróbować?

I spróbowałam, a co z tego wynikło…?

„Liporedium – Kilogramy giną bezpowrotnie”

Takie hasło usłyszymy w reklamie Liporedium. Ciekawe ile w tym prawdy – pomyślałam.

Same tabletki mają naturalne składniki. Nasiona Cola nitida mają wspomagać redukcję tłuszczu a pieprz kajeński zmniejszać masę ciała.

Do tego jeszcze ostrokrzew paragwajski pomagający w rozkładzie lipidów i kwas hydroksycytrynowy z owoców Garcinia cambogia wpływa na hamowanie tworzenia się i odkładania tkanki tłuszczowej.

A, jeszcze cena! Opakowanie tabletek kosztowało mnie 19zł.

Z jednej strony pomyślałam „jasne, na pewno tabletki za takie grosze mnie odchudzą”, ale z drugiej stwierdziłam, że co mi szkodzi, w końcu to naprawdę nie dużo.

Zaczęłam brać Liporedium – czy schudłam?

Zgodnie z instrukcjami na opakowaniu brałam po dwie tabletki dziennie. Opakowanie wystarczyło na miesiąc.

Jak z efektami?

Marnie…

Po 1 tygodniu okazało się, że zrzuciłam 2 kg. Byłam zadowolona! Stwierdziłam, że tabletki chyba naprawdę działają. Czekałam na kolejny spadek wagi.  Niestety w kolejnych tygodniach przyszło rozczarowanie…

W 2 tygodniu nie było żadnego postępu, natomiast pod koniec miesiąca, na wadze zobaczyłam tylko 0,5 kilograma mniej.

Lipoderium na odchudzanie

To słaby wynik. Przyjrzałam się trochę bardziej składnikom tych tabletek. Pieprz kajeński i garcynie cambogie kojarzyłam. Trochę mnie zastanawiał ten składnik „cola nitida”.

Z forów dowiedziałam się, że nie ma potwierdzonych badań, że ten składnik w ogóle działa odchudzająco.

Super…,  Czyli brałam jakieś placebo? No cóż, Liporedium podziękowałam i raczej fanką tego produktu nie będę. Zdecydowałam, że spróbuję czegoś innego, ale o tym za chwilę…

Liporedium nie zadziałało, – więc co mnie odchudzi?

Po tym całym Liporedium, przez jakiś czas dałam sobie spokój z odchudzaniem. Trochę byłam rozczarowana i zrażona do tych wszystkich środków odchudzających.

Któregoś dnia spotkałam w kinie starą znajomą ze studiów. Zaczepiła mnie, i gdyby tego nie zrobiła w życiu bym jej nie rozpoznała. Dziewczyna na studiach miała lekką nadwagę, teraz wyglądała jak milion dolarów. Szczupła i uśmiechnięta od ucha do ucha.

Zamieniłyśmy parę słów a ja, nie zważając na takt, musiałam spytać, w jaki sposób tak ładnie schudła. Zdążyła tylko rzucić hasło: „African Mango” i poleciała na salę.

African Mango… Nic mi to szczerze mówiąc nie mówiło, tylko tyle, że jest taki owoc mango.

Wpisałam w wyszukiwarkę hasło i wszystko się wyjaśniło.

African Mango to tabletki odchudzające. W głowie od razu pojawiła się myśl „o nie…znowu tabletki”. No, ale z drugiej strony jak sobie przypomniałam sylwetkę znajomej, to aż się rozmarzyłam. I co zrobiłam…?

Nie ma co, kupuję!

Tak, tak, skusiłam się. Kupiłam tabletki na stronie producenta za 149,37zł! Cena mnie trochę oszołomiła. Ale za efekty trzeba płacić, przecież to koszt miesięcznego karnetu na siłownię.

Suplement African Mango

Co przemawia za tymi tabletkami?

  • Składniki są naturalne
  • Dobre opinie na forach
  • Gwarancja konsumencka. Czyli działanie potwierdzone badaniami.

A jak to wszystko wygląda w „realu”?

Co z efektami?

W trakcie jak brałam African Mango czułam, że moje ciało się zmienia. Brzuch stopniowo przestał być taki „nabity”, nóżki zeszczuplały (moje najtrudniejsze do odchudzania miejsca).

Przestałam mieć ochotę na podjadanie, za to znalazłam więcej energii na… bieganie. To było zaskoczenie, bo zawsze się wymigiwałam od tego, zwyczajnie nie przepadałam za tą formą aktywności.

Trochę mi szkoda, że dopiero teraz się przekonałam, w końcu to całkowicie darmowa forma aktywności, którą mogę sobie praktykować, kiedy i gdzie tylko zechcę.

Wracając do tabletek. Po upływie miesiąca na wadze zobaczyłam, uwaga:.. 6kg mniej! Hurrra, coś niesamowitego!

Radość nie do opisania. I to odbicie w lustrze, niby parę kilo, ale jakbym widziała inna osobę. Szkoda, że jest jesień, chętnie kupiłabym nowy kostium kąpielowy 😀

Wybaczcie jakość:

Moja figura po kuracji z African Mango

Moja opinia o African Mango

Nic dodać nic ująć, ja jestem bardzo zadowolona. Trudno stwierdzić, jak tabletki zadziałałyby gdybym miała dużą nadwagę. Ja w trakcie brania tabletek chodziłam też czasem pobiegać, ale i tak jestem pewna, że głównie to dzięki African Mango moja waga się zredukowała.

Jeśli od dawna zmagacie się z dodatkowymi kilogramami i nijak nie możecie tego zrzucić, to serdecznie mogę te tabletki polecić.

Ja na pewno ze swojej strony będę teraz bardziej o siebie dbać, żeby nie było efektu jojo.

Lubię siebie w nowym rozmiarze i nie chcę stracić tego, co osiągnęłam dzięki tym tabletkom.  Oczywiście trzeba pamiętać, że jeśli przestaniemy dbać swoje zdrowie i wagę, łatwo wrócić z powrotem do starego wyglądu. Nie warto !

Liporedium – Opinie, Cena, Efekty, Czy Działa
4 (80%) 1 głos[y]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.